poniedziałek, 2 listopada 2015

Poniedziałek

Na początek wypadałoby się przywitać. A więc mówię Wam wszystkim cześć. Nie chcę się przedstawiać z imienia i nazwiska, ponieważ te informacje nie są niezbędne do prowadzenia bloga. Jedyne co musicie wiedzieć, to to, że od dwóch miesięcy zaczęłam swoją przygodę z maturą. To znaczy z klasą maturalną. Często przy zakładaniu bloga mamy problem, aby określić jego temat. No wiecie: podróże, moda, moje życie codzienne. Każdy zastanawia się po co i na co, a szczególnie o czym będzie pisał. Również ja stanęłam przed takim pytaniem i wiecie co? Nie chcę określać tematu tego bloga. Po prostu będę pisała tu, co mi palce na klawiaturze przyniosą, a reszta jakoś potoczy się sama. Przechodząc do sedna sprawy, bo my tu gadu gadu, a czeka na mnie "Władca Pierścieni" więc w przerwie na film zrobię swoje i wrócę do jakże kreatywnego spędzania czasu. Co robi matuRzystka w takie dni jak poniedziałek? Przeważnie szlaja się po pokoju, wychodzi na fajkę, udaje że chce się uczyć,a na końcu i tak kończy przy jakimś filmie czekając na 21.30. Myślicie pewnie, że jako "dorosła" , rozsądna uczennica, kładzie się spać , ale tu również jesteście w błędzie, ponieważ oto ona z jakimże to zniecierpliwieniem czeka na : TOP MODEL. Tak, dobrze widzicie. Takim to oto czynnością oddaję się w poniedziałki. Wielu z Was zaraz to skrytykuje, no bo jak to tak, matura za 185 dni (dziwne, ale z wielką dokładnością odliczam czas do matury) a ona ogląda sobie filmy. Cały czas usprawiedliwiam się, że im więcej filmów oglądam, tym będę miała bogatszy zasób argumentów na polskim. Wiem, wiem, czysta głupota. Do tego zamiast sięgać po lektury , albo chociaż streszczenia, wynajduję sobie milion innych ciekawszych książek, które nie mogą czekać na swoją kolej, po mimo , że leżały na półce przez pięć lat. Ale nie oceniajcie mnie pochopnie. Mam dni refleksji, ambicji i samozaparcia. Wtedy siadam do książek, łudzę się że zdążę nadrobić materiał i modlę się aby moja ambicja starczyła do 2 w nocy, bo mam tyle zaległości. Jak się domyślacie, dzisiejszy dzień to takich nie należy. Wracam do swojego filmu, a Was serdecznie zapraszam do obserwowania mojego bloga.  W końcu muszę się czymś zajmować, ponieważ jutro mam dwa sprawdziany. A jak pewnie większość z Was ma, gdy przychodzi czas sprawdzianu, nagle w naszej głowie powstaje 1000 różnych pomysłów na ciekawsze spędzenie dnia. 
Trzymajcie się, xoxo matuRzystka 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz